Małe psy www.wiersze.superfryzury.pl

Wiersze

A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  R  S  T  U  W  Z
Na stronie mamy 228 wierszów na literę Z.

 Ocena: 3.41 z 538 głosów
Kocham Ciebie, bo wracasz ty mi wiosnę złotą
Mej młodości i jasne powracasz miraże.
Twój cień trwa przy mnie, jakby wierne straże,
Twój cień, mej duszy przywołan tęsknotą.

Niech więc ramiona mię Twoje oplotą -
Zasłoń oczy - dziś w przyszłość nie chcę patrzeć ciemną,
Chcę zapomnieć, że życie za mną i przede mną -
Chcę zapomnieć o wszystkim, co nie jest pieszczotą.
Tak dziś ciemno i zimno... Daj mi Twoje oczy!
Twoje oczy rozświetlą marzenia ogrody...
Tam dźwięk - złoto - purpura - alabastrów schody -

I korowód weselny barwi się tęczowo.
Tak dziś ciemno i zimno... a nad moją głową
Sny majaczą złowrogie... Daj mi Twoje oczy!...
Autor: Zawistowska Kazimiera
Link do wiersza: 940
 Ocena: 3.35 z 563 głosów
K - jak kochać
dwie kreski
przychodzące z daleka
w tej pierwszej
która była przed ich początkiem
złączone
A może
dwie kreski odchodzące
każda
w swoją
stronę
Autor: Zechenter-Spławińska Elżbieta
Link do wiersza: 941
 Ocena: 3.5 z 542 głosów
Ten Orfeusz się nudzi
jego Eurydyki
tańczą w piosence wdzięcznie
z nastawionej płyty
Tylko ta jedna
zwykła
nie tańczy
nie śpiewa
Ugotowała obiad
nakrajała chleba
On by dla niej nie zstąpił
nawet do piekarni
co dopiero do piekieł
(i to dla umarłej!)
On by się nie obejrzał
za nią
ani razu

Eurydyko kuchenna
nakryj do obiadu
Autor: Zechenter-Spławińska Elżbieta
Link do wiersza: 942
 Ocena: 3.53 z 495 głosów
Nie boję się twych zdrad Juanie
ani miłości balkonowej
z sztucznym cyprysem w drugim planie
I zapalczywość co Otella
pchnęła do porywczego czynu
skłania mnie do uśmiechu tylko
Jeżeli spotkam gdzieś Hamleta
zanim zaleci mi chłód celi
zdążę oddalić się przezornie
Więc się nie musisz bać Tristanie
możesz zaufać swej Izoldzie
sama wymyślę i ułożę
miecz
między nami
na tapczanie
Autor: Zechenter-Spławińska Elżbieta
Link do wiersza: 943
 Ocena: 3.51 z 490 głosów
Są ze sobą:
z miłości
z nienawiści
dlatego że są niepewni
dlatego że są zbyt pewni
przez grzeczność
przez dziesięć lat

przez trzy tygodnie
ze strachu
z wygody
z poczucia obowiązku
z braku poczucia obowiązku

Zapominają tylko o sobie
bez przyczyny
Autor: Zechenter-Spławińska Elżbieta
Link do wiersza: 944