|
|
Ocena: 3.5 z 2582 głosów |
Gdym skończył, wstał Minos straszny I rzekł: - Co robić z tym fantem, Z Beotem i obskurantem? Dla piekła jest za rubaszny! I tak po krótkich namowach Wszyscy trzej, mrucząc pod nosem, Radamant, Eak z Minosem Zawarli wyrok w tych słowach: Idź jeszcze na ziemię, bracie, Zająć się twoim rzemiosłem, A będziesz wybrany posłem, Zasiądziesz nawet w rajchsracie. A kiedy już w delegacji Staniesz w obronie wolności, Chcąc nam dochować wdzięczności, Pamiętaj o propinacji! I nie trać nigdy nadziei, Walcz śmiało na każdej sesji, Zdobędziesz dużo koncesji... Banków i nowych kolei. Choćby kto za złe poczytał, Śmiej się! bo sprawa jest czysta, Wszakże kraj na tym skorzysta, Jeśli powiększysz kapitał. Piekła się nie bój tym bardziej, Bądź tylko śmiało bezczelnym, Honorem ręczym piekielnym, Że piekło tobą pogardzi. |
Autor: Gruby Link do wiersza: 1 |

