|
|
Ocena: 3.6 z 231 głosów |
W końcu ujawnią się ci, których światłoczułe Srebro mózgu na razie tylko rejestruje Zamieszkujący poza granicami widma Póki ich mnie wiadoma pobudka nie wygna Będzie to głos tak cichy, że sam nie usłyszę Będzie to głos kobiecy na nucie najwyższej Z fioletowego strychu wtedy po poręczy Zjeżdżając prędko miną wszystkie piętra tęczy By na parterze stanąć w końcu jawną stopą Wyglądający mniej lub bardziej purpurowo I, wciąż idąc za głosem, rozpoczną się skradać Aby rzetelnie zródło tego głosu zbadać I, wciąż za głosem idąc, przyjdą wreszcie do mnie Aby zastać nad tego tu wiersza brulionem 1969 |
Autor: Wojaczek Rafał Link do wiersza: 858 |

