|
|
Ocena: 3.51 z 259 głosów |
największe przekleństwo człowieka Ponieważ jako jedyne przekleństwo nie przyszło do człowieka w puszce lecz samo ją przyniosło Widzą to tylko ci których nie dosięgła jeszcze jej pajęcza sieć lub, których porzuciła Tych "szczęściarzy" jednak jest niewielu w moje życie wkroczyła ona szesnastego roku egzystencji Delikatnie wzięła mnie w swoje rozkoszne objęcia Swoimi pieszczotami doprowadza do ekstazy Teraz moje ciało i dusza należą do niej Stałem się zabawką, która bez słowa sprzeciwu przyjmuje cierpienie i pozwala by wbijano w jej serce sztylety Aż do momentu, gdy z wyrwanym sercem zostałem wyrzucony jak zepsuta zabawka, w Dolinę Rozpaczy Leżąc na jej dnie zauważyłem przed sobą ołtarz Nagle z okalającej go ciemności wyłania się kobieta Jest przepiękna! Z jej drobnych dłoni wypada coś na ołtarz Czy to możliwe? To serce! "Oto serce, które składam wam w ofierze Bogowie!" Wykrzyknęła, po czym uczyniła nieznaczny gest i ołtarz zapłonął Czuje jak nagle przeszywa mą pierś ból nie do zniesienia Jakby serce podobnie do tego na ołtarzu płonęło Na wpół omdlały wyczuwam, że ból zanika Podchodzi do mnie kobieta z zwęglonym sercem w dłoni Klęka przy mnie i mówi: "Oto Twe serce! Od teraz nie będziesz miał sensu życia, będzie ono jałowe i bolesne. Zaczniesz się staczać na dno, aż umrzesz. A wtedy twa dusza będzie moja!" |
Autor: Nowak Marcin Link do wiersza: 10890 |

